Historia Marie. A Czym Dla Ciebie Jest Język?

Kategorie Po godzinach,Słownictwo

Dzisiaj chciałabym poświęcić chwilę na refleksję na temat znaczenia komunikacji językowej. Skłoniło mnie do niej nieoczywiste skojarzenie z pewną filmową historią. Czy bylibyśmy w stanie poznawać świat bez języka? Czy możemy rozumieć inną kulturę bez znajomości jej mowy? Poznajcie Historię Marie.

Kilka tygodni temu w ramach Przeglądu Nowego Kina Francuskiego miałam okazję obejrzeć film  Historia Marie (oryg. Marie Heurtin). Film powstał w 2014, wyreżyserował go Jean-Pierre Améris. Scenariusz oparto na prawdziwej historii, która wydarzyła się we Francji po koniec XIX wieku. Nastoletnia Marie, która urodziła się głuchoniema i niewidoma (sic!), zostaje oddana przez bezradnych rodziców pod opiekę sióstr zakonnych. Historia jest jasna, prosta i bardzo filmowa. Jedna z zakonnic postanawia pomóc dziewczynce i podejmuje próbę nauczenia jej języka migowego. Tak! I mocno wierzy, że jej się uda. Przy ogromnym wysiłku siostra Margueritte wzbudza zaufanie nieokrzesanej i zamkniętej Marie. Na ile i po  jakich staraniach udała jej się ta współpraca, możecie przekonać się sami. Odsyłam do filmowej odpowiedzi, która wzrusza i karmi pięknymi fotograficznymi obrazami. Momentami niepokoi swoją surowością, niecierpliwi i potęguje potężne już współczucie, oceńcie sami.

Historia Marie

Historia Marie skłoniła mnie do refleksji nad tym, w jak różny sposób ludzie widzą świat i jak rozmaicie mogą się komunikować na jego temat, zwłaszcza jeśli chodzi o osoby z pewnymi ułomnościami, pozbawione jednego lub kilku zmysłów. Wiem, skomplikowane. Myśleliście kiedyś o tym w ten sposób? Jak zachowuje się człowiek, który żył kilkanaście lat bez możliwości skomunikowania się z kimkolwiek? Czym, jego zdaniem, jest świat, który go otacza i jak może go okiełznać? Jakiego systemu znaków może użyć? Jak w ogóle może się jakiegokolwiek nauczyć? Do granic abstrakcyjne!

Właśnie, chodzi o naukę systemu znaków. Teraz brzmi znajomo? Czym innym jest nauka języka obcego? Wyobraźmy sobie, że zostajemy wrzuceni do kompletnie odmiennej kultury mówiącej innym językiem, którego absolutnie nie rozumiemy. Nasze zmysły przestają nam wtedy pomagać: nie rozumiemy, co słyszymy, co czytamy. Nie rozumiemy zachowań i jeżeli jednym wyjściem okazuje się poznanie tego języka i kultury od podstaw, będzie to wymagało ogromnego nakładu pracy i tak jak u boku Marie, obok nas powinien być dobry i wytrwały nauczyciel. Wtedy byłaby szansa na powodzenie. W przeciwnym wypadku zostajemy sami, zamknięci, niezrozumiani, zaniepokojeni… Na szczęście mamy XXI wiek, Internet, angielski jako język świata, słowniki, translatory itp. Nie grozi nam taka kompletna zguba 😉 Poza tym, przecież właśnie też po to uczymy się języków, żeby porozumieć się z obcokrajowcami. Gdyby jednak nie było tej pomocy, zderzenie dwóch rzeczywistości byłoby naprawdę trudne.

Przed nami, uczącymi się, bardzo złożone i ambitne zadanie. Jak wejść w inne myślenie o świecie i jak przełożyć swój sposób (niezbędnej) komunikacji na nowy? Czeka nas dużo pracy, refleksji, poznania i zrozumienia, nie tylko słówek (znaków), ale przede wszystkim nowej rzeczywistości. I ta praca nigdy się nie skończy, zdajmy sobie z tego sprawę.

Wierzę, że odniesiemy sukces, a Ty? Podejmujesz tę próbę? Marie się odważyła!

 

Jak to będzie po francusku?

HISTORIA MARIE (słownictwo):

niesłysząca dziewczyna – une jeune fille sourde

głuchota – surdité (f)

niewidoma od urodzenia – aveugle de naissance

niemy/a, niemowa – muet/te

siostra zakonna – nonne (f)

wzruszać – emouvoir

współczucie – compassion (f)

godny podziwu – digne d’admiration

zawziętość – acharnement (m)

według/ oparty na prawdziwej historii – d’après une histoire vraie

pod koniec XIX wieku – à la fin du XIXe siècle

być niezdolnym do komunikowania się – être incapable de communiquer

 

PS. Isabelle Carré wcielająca się w rolę siostry Margueritte to moim zdaniem francuska Kinga Preis 🙂

 

Polecam!

A.