Dzisiaj odkładamy naukę na bok. W zamian chciałabym zachęcić Was do… zabawy! Przekonam Was, że możecie z czystym sumieniem pobawić się trochę na swoich zajęciach języka obcego, lekcjach indywidualnych i podczas nauki w domu (jeśli macie towarzystwo;)).

Istnieją teorie,  że najlepiej zapamiętujemy nowe rzeczy, pojęcia i słówka, kiedy angażujemy jak największą liczbę zmysłów i emocji. Gry i zabawy wydają się w tym przypadku jedną z lepszych metod pozwalających przyswoić nowe słownictwo. Zacznijmy od tych najprostszych i najbardziej popularnych gier towarzyskich. Jestem pewna, że dobrze je znasz. Dlaczego by ich nie wykorzystać w nauce języka?

Kontynuuj Czytanie "Gry i zabawy!"

UMIŁOWANIE PROSTOTY – narodziło się z przesytu, naturalnie stawiło opór nadmiarowi, przemawia do nas w wielu dziedzinach życia. Tyle słyszymy o minimalizmie: prostota w kuchni, kosmetyczce, szafie, biblioteczce… Skrajni minimaliści polecają, żebyśmy mieli w domu tylko tę książkę, którą aktualnie czytamy. Pozostałe możemy komuś ofiarować, oddać, pożyczyć, wymienić/sprzedać. Niczego nie gromadzimy! A jak to jest u Was materiałami do nauki języka? U mnie było naprawdę kiepsko. Gromadziłam wszystko: kserówki, podręczniki, ćwiczenia, zeszyty, sprawdziany (sic!), notatki i notatki z notatek… i fiszki – cała szuflada ręcznie…Kontynuuj Czytanie „Minimalizm w nauce języka obcego, czyli o tym, jak wyrzuciłam wszystkie fiszki”