mówić w obcym języku

Zajmijmy się konkretami. Co tam słowniki, odmiany, repetytorium, fiszki i ćwiczenia ze słuchu. Chcemy się dowiedzieć, jak pozbyć się lęku i zacząć mówić w obcym języku! Od samego początku przekonuję, że nie trzeba wcale mówić w stu procentach poprawnie, żeby się  porozumieć. Wspominam o tym przy okazji różnych porad np. w tym wpisie. Nie jesteśmy jednak do końca przekonani, a stres sprawia ogromne zniechęcenie. A przecież nikt nie mówi doskonale! Czego więc się boimy? Skąd ten ogromny stres i pustka w głowie?

Kontynuuj Czytanie "Ty też boisz się mówić po francusku? Mam dla Ciebie kilka prostych kroków"

UMIŁOWANIE PROSTOTY – narodziło się z przesytu, naturalnie stawiło opór nadmiarowi, przemawia do nas w wielu dziedzinach życia. Tyle słyszymy o minimalizmie: prostota w kuchni, kosmetyczce, szafie, biblioteczce… Skrajni minimaliści polecają, żebyśmy mieli w domu tylko tę książkę, którą aktualnie czytamy. Pozostałe możemy komuś ofiarować, oddać, pożyczyć, wymienić/sprzedać. Niczego nie gromadzimy! A jak to jest u Was materiałami do nauki języka? U mnie było naprawdę kiepsko. Gromadziłam wszystko: kserówki, podręczniki, ćwiczenia, zeszyty, sprawdziany (sic!), notatki i notatki z notatek… i fiszki – cała szuflada ręcznie…Kontynuuj Czytanie „Minimalizm w nauce języka obcego, czyli o tym, jak wyrzuciłam wszystkie fiszki”

Wracając do francuskich filmów i szukając inspiracji kinowych nie mogę nie wspomnieć o filmie, który od pierwszego spotkania wywarł na mnie ogromne wrażenie i do którego bardzo lubię wracać. Opowiem Wam dzisiaj o kilku symbolach, które mnie urzekły w filmie „Motyl i skafander”.

Kontynuuj Czytanie "Motyl i skafander – „wstrząsająca wizyta u rozbitka, który nawiedził szpital w Berck…”"